wtorek, 29 listopada 2011

Wiśnie pod śmietankową pierzynką.




Już prawie grudzień, a białego ślicznego puchu za oknem brak :(
Nie będę ukrywać, że uwielbiam zimę; wielkie zaspy śniegowe, mróz szczypiący w poliki i nos schowany w szalik...
A najbardziej w zimie lubię to gdy za oknem sypie śnieg,jest pochmurno, a ja grzeje się zawinięta w koc z kubkiem ciepłego mleka (kawy, kako lub herbaty) w towarzystwie pysznego, świeżego ciacha, np. takiego drożdżowego z wiśniami.

Śmietanowa pierzynka jest genialna! Szczególnie ten dość wyczówalny cytrynowy aromat, który idealnie komponuje się z kwaskowatymi (ale też słodkimi) wiśniami.

Składniki na ciasto:
- 3 szkl mąki
- 1 szkl cukru
- cukier waniliowy
- 1 szkl mleka
- 130 dag margaryny (roztopionej i wystudzonej)
- 3 żółtka
- 50 g drożdży
- olejek pomarańczowy (kilka kropel)
- szczypta soli
- 740 g wiśni (z kompotu lub tak jak ja dałam domową konfiturę z całymi owocami - 2 słoiczki)

Składniki na pierzynkę:
- 500 g śmietany
- 2-3 jajka
- skórka z połowy cytryny
- 2-3 łyżki cukru

Wymieszać starannie skadniki na pierzynkę - można mikserem.


Zrobić rozczyn drożdżowy (drożdże, trochę cukru, trochę ciepłego mleka odrobina mąki), odstawić w ciepłe miejsce. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać mąkę, mleko, rotopiony tłuszcz i rozczyn. Wyrobić ciasto (długo!!! użyłam miksera, końcówki - spiralne haki). Zostawić do wyrośnięcia (można wstawić do piekarnika nagrzanego do 50ºC). Przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tarta formy (lub wyłożonej papierem do pieczenia), wyłożyć wiśniami, poczekać aż jeszcze raz wyrośnie. Całość pokryć śmietanową pierzynką i piec 40 - 50 min w 170 - 180ºC (do suchego patyczka).

PS
Wiśnie można zastąpić morelami lub agrestem.




9 komentarzy:

  1. Musi smakować rewelacyjnie! Wygląda przepysznie1

    OdpowiedzUsuń
  2. oj zimę to ja też lubię ...ale taką prawdziwą, anie taką szara rozmemłaną:) .... a takie ciasto ze śnieżną pierzynką jest na te porę doskonałe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brrrr... Ja tam sniegu nie chce. Jako zapalona rowerzystka sniegu nie lubie, bo przeszkadza :) Ale taka sniegowa pierzynka na ciescie to zupelnie inna bajka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi sie ta pierzynka,to chodzi o zwykla,kwasna smietane tak?Asinek

    OdpowiedzUsuń
  5. To są dopiero cudowne wisienki! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Asinku: tak, tak zwykła kwaśna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale Cię rozumiem! Też tęsknie za śniegiem i nie mogę się go doczekać!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no to czekamy razem! :)

    pozdrawiam i dziękuję wszytskim za komentarze!:)

    OdpowiedzUsuń