niedziela, 30 września 2012

Rozwiązanie Konkursu - Oryginalne nazwy potraw.






Dziękuję serdecznie za wszystkie maile, które dostałam :)! Przypominam, że chodziło o podanie jednego lub kilku przykładów oryginalnych nazw potraw/deserów, które zakorzeniły się w Waszych domach, miastach lub je gdzieś usłyszeliście.
Przesłaliście mi wiele ciekawych propozycji, ale nagroda jest tylko jedna- jest nią kubek z logiem mojego bloga, a otrzymuje go Zuzanna przede wszystkim za: palenkę, żymłę i rumbarbar. Serdecznie gratuluję!  Podkreślam, że wybór był bardzo trudny, co możecie ocenić sami. Ciekawsze propozycje przedstawiam poniżej (wg kolejności przesłania):

~Monika:
PUMELKI - pączki u nas w domu od zawsze się tak na nie mówiło
od najmłodszych lat pamiętam.
Drugą taką nazwą są ŚIUPKI -faworki.
I KOŁO FORTUNY-pączek z dziurą w środku (donaty).
Te nazwy przywołują w myślach święta spędzone w rodzinnym domu bo mama zawsze piekła
 na święta Pumelki,Siupki i Koła fortuny. Gdy byłam mała dawała mi po kawałku ciasta i
robiłam sama wymyślne kształty:)

~Katarzyna:
Ja mam tylko jedna taka nazwe i mysle, ze nie jest znana nigdzie, oprócz mojej rodziny.
PARZUCHY - czyli drozdzowe kluski na parze z nadzieniem owocowym, lub twarogowym na slodko. Parzuchy robila zawsze moja Babcia na rozpoczecie wakacji. Nigdzie, poza Jej domem nie spotkalam sie z ta nazwa. Zawsze musialam tlumaczyc kolezankom, cóz to takiego te parzuchy. Dopiero bedac dorosla kobieta dowiedzialam sie, ze na te kluchy jest wiele innych nazw, np. pampuchy.Ale pampuchy, czy kluski na parze, to nazwy popularne, a PARZUCHY to nasza, rodzinna nazwa :)

~Marta:
Mnie do dziś zapadła w pamięć potrawa o nazwie "KUGIEL", którą jadłam kilka lat temu w Przedborzu (woj. łódzkie). Jest to tradycyjna potrawa Przedborska przygotowywana tam z okazji rożnych świąt czy uroczystości. Ja jadłam ja przy okazji powrotu z pielgrzymki z Częstochowy, gdzie witały nią pielgrzymowiczów całe rodziny. W kuchni żydowskiej nazywana jest "KUGLEM" a na kurpiach zwana jest "REJBAKIEM". W całej Polsce zaś jej odmiany nazywane są po prostu "babką ziemniaczaną". W Przedborzu wypieka się ją całą noc, najlepiej w piecu chlebowym. Wierzch potrawy jest mocno spieczony i chrupiący. Mnie urzekł cały jej smak, który zawdzięcza odpowiednio dobranym przyprawom oraz dodatkiem mięsa z żeberek. Do dziś wspominam to danie i liczę, że uda mi się go jeszcze spróbować.

~Aneta:
Z nietypowych nazw potraw w pamięci zapadła mi jedna: Amolety. Są to placki pieczone na blaszy, z tartym jabłkiem, śmietanką i cukrem. Taki odpowiednik naszych racuchów lub naleśników :) Jadłam je w karczmie w Istebnej. Były pyszne :)


~Zuzanna:
Usiadłam z mama i babcią i zaczęłyśmy wymieniać te różne świetne nazwy. Wygrała moja babcia, bo to ona najwięcej dała mi podpowiedzi! Swoją drogą świetna zabawa i kupa śmiechu!

RUCHANKI - to takie śmieszne małe racuszki w formie placków przygotowane z chlebowego ciasta. Odkryłam je z rodzinką na Kaszubach.
GĘSI PIPEK - Czyli po prostu szyjka gęsia nadziewana farszem. To tradycyjna żydowska potrawa. Bardzo smaczne, choć nie wygląda zachęcająco :P
ZGLIWAŁY SER, to smażony ser biały. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia skąd pochodzi ale jest cudowny!! Serek biały wrzuca się na patelnie z odrobinką soli, kiedy zacznie się rozpuszczać i robić ciągnący dodaje się kminek (lub nie) i po ostudzeniu jest jak mazidło do kanapek. UWIELBIAM!
ROSÓŁ Z RURĄ- to rosół gotowany z giczką pociętą w kawałki. To staropolska wersja rosołu, z kiczki wydobywało się TUK
TUK  to gotowana kość właśnie z rosołu, którą mocno uderzało się o deskę wystukując z niej szpik, którym następnie smarowano chleb. Moja mama opowiadała, że umierała za każdym razem gdy to widziała, moja babcia natomiast uważa, ze nie ma nic lepszego do smarowania na kanapki.
PIERDZIOSZKI - ulęgałki (małe, dzikie gruszeczki)
POMADKA to określenie na gęsty lukier, które w niektórych miejscach funkcjonuje do dziś.
CHRUŚCIK WYDATNY to faworki z cukrem waniliowym. Są one nieco grubsze od normalnych faworków i upieczone z nieco innego ciasta.
PYRY Z GZIKIEM - Poznańska potrawa składająca się (a to zaskakujące) z kartofla faszerowanego (uwaga!) twarogiem ze szczypiorkiem i solą.
PARZYBRODA- To kapusta krojona w ćwiartki i gotowana jak kalafior.
DYSZEK CIELĘCY - Cielęcy pośladek marynowany lub pieczony. (Czemu czuję, że
ŚLEPE RYBY Z MYRDYRDĄ- Poznańska zupa kartoflana z majerankiem(na pewno pochodzenie tej nazwy ma jakąś niezwykłą i zapierającą dech w piesiach historie...)
KLYMY - Poznańskie landrynki.
SZAGÓWKI - czyli inaczej kopytka.
LEBERKA= pasztetówka na śląsku.
ŻYMŁA (RZ?) - to pszenna bułka po śląsku.
ANGRYST - agrest
RUMBARBAR - rabarbar
ŚLEDZIE POD PIERZYNKĄ - śledzie pod śmietaną z cebulą.
KOŁOC - okrągłe ciacho (chlebowe) takie wytworne, pieczone na podchalu z okazji np. ślubów.
PALENKA- podchalska bardzo mocna wódka.
PYRDOLONKA - Obstawiam, że obrzydliwa zupa, gotowana na wodzie, w której wcześniej gotowane były kaszanki. Moja mama mówi, że jeden nasz wujek mało nie umarł jak go uraczyli tym rarytasem.

~Sara:
CAŁUSKI - znane tez jako "pączki z dziurką" lub "donaty". Nie wiem czy funkcjonują gdzieś jeszcze pod taką nazwą, ale w Szczecinie są dostępne i można je kupić chyba tylko w jednym miejscu. Smaży się je na bieżąco, przy kliencie i podaje na ciepło posypane cukrem pudrem.

PASZTECIKI SZCZECIŃSKIE - to taki regionalny przysmak, znany i lubiany od lat, no przynajmniej w moich stronach :) Jest to smażone ciasto drożdżowe nadziane mięsem, serem z pieczarkami lub jeszcze inaczej. Serwowane zazwyczaj z czerwonym barszczykiem.


Jeszcze raz dziękuję za udział!:)
Pozdrawiam Wszytskich uczestników!


8 komentarzy:

  1. Kubek uroczy! I zdaje się, że własnoręcznie wykonany :) Gratulacje dla zwyciężczyni - lista dań rzeczywiście godna pierwszej nagrody! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnej, własnej :)
      Tobie Salaterko dziękuję za udział :)
      Mam nadzieję, że następnym razem Ci się bardziej poszczęści!
      pozdrawiam!

      Usuń
  2. własnoręcznie ozdobiony - miało być ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany jaki piękny kubek :D:D Ja kolekcjonuje kubki!!!! Ale się cieszę, ogromnie, ogromnie dziękuję za wybranie właśnie mnie :D
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trafił w odpowiednie ręce :) pozdrawiam!

      Usuń
  4. Ja bym jeszcze dała do spisu rzymlok :) - coś ala białą kaszanka z bułką
    a pasztetowa to na śląsku też czesto nazywana jest leberwusztem salceson to prezwuszt :) ah uwielbiam takie łąmanki jezykowe różnych regionów pozdrawiam i gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń